poniedziałek, 15 lipca 2013

Rozdział I

Dzień jak co dzień. Zaraz po lekcjach poszłam z moją najlepszą przyjaciółką Amy do jakiejś knajpki, tylko po to, żeby coś zjeść, bo wiedziałam, że w domu zastanę pustą lodówkę, po tym, jak wczoraj moja mama o dziwo, wpadła na pomysł by zrobić zapiekankę ala' "zapiekanka z MasterChefa”.Siedziałyśmy i plotkowałyśmy. Głownie o jednej dziewczynie z naszej klasy. Lindsey. Nie wiedzieć czemu nienawidziła mnie.
- Ja po postu tego nie czaje. – powiedziałam.
- No ale czego nie rozumiesz? Odezwała się Amy  się z lekką ironią w głosie.
- Dlaczego ta pusta lala nie nawidzi mnie tylko dlatego, że uczę się trochę lepiej od niej..
- Acacia – powiedziała Amy
- Co? – spytałam
- Ty uczysz się najlepiej z całej klasy! Olimpiady, nagrody, konkursy, wyjazdy na kursy, stypendia itd. To wszystko zawdzięczasz temu, że świetnie się uczysz. A ty przejmujesz się taką pustą lalą. Przestań o niej myśleć.
- Ty nic nie rozumiesz.
- No to oświeć mnie – powiedziała
- Od kiedy weszłam do waszej klasy , nauczyciele i reszta klasy zauważyli, że nie uczę się jak przeciętna osoba, to Linsey zaczęła mnie..
- Co zaczęła Ci robić?
- DRĘCZYĆ.!- krzyknęłam a ludzie przy stolikach głupio się na mnie spojrzeli.
- Wiesz co przesadzasz Acacia. Naprawdę. Nie mogę słuchać jak się użalasz nad sobą. Ja tam nie widzę, żeby ona cię dręczyła.
-  Tak, bo ty nie widzisz nikogo poza Markiem..
- Wiesz teraz to przesadziłaś.! Wychodzę. Cześć!
- Powiedziałam prawdę, zresztą jak chcesz. Cześć.!
Z naburmuszoną miną i ze złością w oczach Amy wyszła z knajpki a ja dokończyłam moją kanapkę. Zapłaciłam należną sumę i wyszłam, zakładając słuchawki na uszy. Akurat w telefonie wybrałam pierwszą lepszą piosenkę Far East Movement „ Turn up the love”. Szłam ulicami Londynu. O właśnie! Chyba nie wspominałam gdzie mieszkam.? Jak już powiedziałam, nie mieszkam w Londonie, ale na obrzeżach więc muszę dojeżdżać autobusem. Mam do domu jakieś 15 km z centrum. Szłam chodnikiem i całkowicie wyłączyłam się z otaczającego mnie świata. Zawsze tak robię kiedy włączam muzykę. Po drodze kupiłam sobie jeszcze kawę i trzymałam ją w rękach.  Przechodziłam akurat koło jakiegoś hotelu gdy nagle jakaś dziewczyna na mnie wpadła. Byłam w takim szoku, że nie zauważyłam nawet, że gorąca kawa wylała mi się prosto na bluzkę.! Zdjęłam szybko słuchawki i zauważyłam tłum ludzi.
- Co ty do cholery wyprawiasz?! – krzyknęłam na dziewczynę, która na mnie wpadła.
Ale ona zupełnie mnie olała i odeszła krzycząc coś. Postanowiłam, że ją zaczepię i to wyjaśnię. Podeszłam do niej, stuknęłam w ramię a ona się odwróciła. Chyba wiedziała kim jestem i dlaczego ją zaczepiam, jednak na ustach miała wielki uśmiech, ale jej oczy mówiły „ Co ty cholera chcesz ode mnie?!”. Tak więc odezwałam się pierwsza.
- Słuchaj, nie wiem czy zauważyłaś, ale przed chwilą wpadłaś na mnie i zobacz co zrobiłaś. – wskazałam na moją poplamioną bluzkę.
- No i? – odezwała się.
- Jesteś bezczelna. Zniszczyłaś mi bluzkę.
- Trzeba myśleć i patrzeć jak się chodzi ulicą a nie bujać w obłokach z słuchawkami w uszach.
Otworzyłam szeroko oczy i usta bo byłam w wielkim szoku. Jeszcze nigdy nie spotkałam tak bezpośredniej osoby.
Dopiero teraz po tej szybkiej wymianie zdań, spostrzegłam, że dziewczyna ma na koszulce zdjęcie jakiegoś zespołu „ One Direction”, to samo zdjęcie na czapce i dokładnie to samo na kartce, którą trzymała w ręce z dopiskiem „ I LOVE U”. Wszystkie laski krzyczały, wymachiwały rękami, nawet niektóre płakały i każda trzymała w ręce komórkę, tablet bądź aparat, by móc chyba sobie zrobić z nimi zdjęcie. Choć nawet nie miałam pojęcia kto to był. Zresztą co mnie to. Nagle znalazłam się w samym środku tego tłumu a ludzie za mną napierali na mnie jak bydło. Zaczęłam się przeciskać i rozpychać łokciami, żeby jak najszybciej wydostać się z tego tłumu. Udało mi się w końcu. Ufff. Odeszłam trochę na bok i dostrzegłam 5 chłopaków stojących razem i pozujących do zdjęć a wokół nich napakowanych goście, więc chyba to byli a raczej na pewno ich ochroniarze. 

Przyznam, że najbardziej spodobał mi się chłopak w blond włosach. Ale nie robiłam sobie nic z tego. Fajny jest i tyle. GWIAZDA. Ogarnęłam się trochę na boku tłumu i ruszyłam przed siebie na przystanek autobusowy. Zanim włączyłam muzykę podbiegła do mnie jakaś laska i oszołomiona spytała
- masz zdjęcie z One Direction? Masz? Bo stoisz tak na boku jakbyś już miała. !
- Nie nie mam i nie zamierzam mieć.- powiedziałam
- Co ty oszalałaś? Jak możesz nie chcieć mieć z nimi zdjęcia?!
- No po prostu. Nawet ich nie znam, nie wiem kto to.

Dziewczyna popatrzyła się na mnie i krzyknęła na cały głos do tłumu ludzi „ EJ! Wiecie, że ta laska nie wie co to za chłopacy? Hahahahahahah ogarniacie? Lol. Maskara”. Wszyscy nagle spojrzeli  na mnie a mi zebrały się łzy w oczach. Szybko pobiegłam na drugą stronę ulicy i włączyłam sobie z powrotem muzykę. Próbowałam powstrzymać łzy.Jednak coś nie dawało mi spokoju. Miałam wrażenie, że ktoś się na mnie gapi. Odwróciłam głowę i zauważyłam, że ten blondyn z zespołu, właśnie TEN BLONDYN patrzy na mnie jak odchodzę. A ja ściszyłam muzykę i słyszałam jak dziewczyny krzyczały „ N***  ( i tu nie usłyszałam jego całego imienia) odwróć się i popatrz na nas! Chcemy tylko jedno zdj” Szybko odwróciłam głowę i on najprawdopodobniej też. Poszłam w stronę przystanku i usiadłam na ławce czekając a autobus. 

Mam nadzieję, że Wam się podoba
Jeśli już czytacie to proszę komentujcie, to zajmie Wam tylko chwilę a mnie naprawdę motywuje do pracy! :* 
tutaj wklejam Wam button od stronki gdzie można zareklamować swój blog spełniając warunki regulaminu. :) zapraszam i polecam! 
http://onedirectionfanfictionslist.blogspot.com/


17 komentarzy:

  1. Niezły początek. :D czekam na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie piszesz ! czekam na następny ;x

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecę znajomym.! świetne. xd

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie się zaczyna.. czekam na więcej ^^

    zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super początek :) Na pewno będę tu wpadać i czytać resztę, lubię 1D ;D. Jeśli masz ochotę to zajrzyj do mnie: http://titlusie175.blogspot.gr/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję bardzo :) polećcie znajomym jeśli możecie ( przyjaciółce/przyjacielowi) okej? :) ja również polecę wasz blog znajomym. ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne *__* Napiszę o Twoim blogu na moim ;**

    ( http://and-fall-into-my-arms-instead.blogspot.com/ )

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie się zapowiada :) Trzymaj tak dalej, napewno będę zaglądać tu regularnie :)
    Pisz szybciutko.
    Weny :*
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorki to znów ja :p Mogłabyś mnie powiadamiać o nowych rozdziałach? byłabym wdzięczna :)

      Usuń
  9. Całkiem nieźle się zapowiada ;) Nie spodziewałam się czegoś takiego, ale... jak ona mogła nie wiedzieć kto to One Direction? ;p Co do tego zdania: "Wiecie, że ta laska nie wie co to za chłopacy?" to tutaj jest błąd, bo piszemy "chłopcy" lub "chłopaki". Zauważyłam jeszcze może jedną literówkę, a tak to w zasadzie jest dobrze ;) Widzę, że Acacii (swoją drogą ciekawe imię) nie najlepiej układa się w szkole. Ciekawa jestem jak poradzi sobie z tą Lindsey. Po drugie Niall ją zauważył! Też tak chcę. Jeśli później do niej tak po prostu zagada, to ja padnę trupem :P Co ci jeszcze mogę napisać... piszesz dobrze i myślę, że po kilku, kilkunastu rozdziałach będzie jeszcze lepiej. Tak to zwykle bywa, że rozwijamy się wraz z opowiadaniem. Życzę Ci tego! Pisz szybko kolejną część! :D

    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ona mogła nie wiedzieć kto to One Direction :O Również jak Ann podałbym trupem ;) Z niecierpliwością czekam na następny rozdział :)
    http://angels-demons-heaven-hell.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na pierwszy rozdział na http://i-lost-my-direction.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Drugi rozdział na I Want To Break The Silence! :) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny, kontynuuj ;DD

    OdpowiedzUsuń